hermjona blog

Twój nowy blog

torebka topshop
http://allegro.pl/item1189482383_torba_torebka_topshop_skora_boho_safari_etno.html

torebka atmosphere
http://allegro.pl/item1189482481_torebka_atmosphere_boho_etno_fredzle.html

torebka topshop
http://allegro.pl/item1189482383_torba_torebka_topshop_skora_boho_safari_etno.html

torebka atmosphere
http://allegro.pl/item1189482481_torebka_atmosphere_boho_etno_fredzle.html

lipiec

Brak komentarzy

do babci przychodzi pani mariolka na sprzątanie, mycie głowy, odkurzanie. myślę, że pani mariolka za mną nie przepada bo wstaję z łóżka o 10. pani mariolka jest na nogach od 5 nad ranem, myślę, że ona myśli, że siedzi we mnie diabeł.

żyćko

Brak komentarzy

chciałam dziś wykupić wejściówkę na basen a w kasie co widzę? starszą panią, co macha laską w tę i nazad i krzyczy: GDZIE JEST MAGIEL?? PRZECIEŻ TU BYŁ MAGIEL! JAKI TEN ŚWIAT OKROPNY, SKARANIE BOSKIE.

jutro będę jechać pociągiem, który moim zdaniem wozi najdziwniejszych ludzi w dolnośląskim, ciekawe, co się wydarzy.

jutro też mam ostatni egzamin, na który notatki są wyjątkowo urokliwe. „Jaś uśmiechnął się do Marysi po niedzielnej sumie.” ;”Janek śmiał się jak norka podczas komedii „Wzdęcie smoka”.

pojechałam rowerem na pocztę odebrać polecone dla rodziców. podałam wąsatej pani monice w okienku świstek a ona mnie pyta: a pani jest kim? prawie powiedziałam, że stworzeniem bożym.

poza tym wczoraj kupiłam cosmo i joy z cyklu „mam dziesięć złotych i potrzebuję głupich gazet”.czytam tacie horoskop z joya i wszystko jest ok.tato mówi:przeczytaj drugi.otwieram cosmo. „Idź na całość. W tym miesiącu będziesz miała ochotę na sprośne igraszki pod prysznicem.”

poza tym szukam pracy, ale takiej, którą będę kochać. macie jakieś pomysły?

miałam wyjść z domu wcześniej ale oglądałam zdjęcia nowego domu miley cyrus. czytam biały zamek pamuka, jest ok. czy u was też jest ok?

http://www.takeagift.pl/polecam:203466 jesli to co tam pisza to prawda to naprawde ekstra portal!

ostatnio staram się chodzić na uczelnię (udaje się), zachowywać zen podczas rozmów z szefem (który 20 lat spędził w szafie, teraz z niej wyszedł i wszystkim o tym opowiada), nie kupować nowych rzeczy za to sprzedawać stare, kupione w szale i nigdy nie założone. staram się też przekonać marcina, żebyśmy polecieli do oslo bo w livingo na pewno nie będzie śniegu a tylko kupa śmieci i fioletowa krowa milki. staram się także pić 1,5 l wody dziennie i chodzić na wszystkie aerobiki, na które się zapisałam. powiem wak w sekrecie, że wszystko to jest bardzo męczące i ciągle chce mi się spać.

ponieważ wydaję za dużo pieniędzy na ciuchy wprowadziłam pewną zasadę. na początku każdego miesiąca wybieram trzy rzeczy, które w danym miesiącu mogę sobie kupić. w marcu są to rajstopy, sportowe buty i sweter na guziki. dziś kupiłam rajstopy, żadnych butów i swetra nie mogłam znaleźć. swetry właściwie widziałam dość ładne ale miałam na sobie sweter sukienkę, więc mierzenie czegokolwiek było dość niefortunnym pomysłem. gdy tak nie mogłam nic znaleźć poza rajstopami pomyślałam, że przecież kosmetyki muszę kupować i nie mogą być objęte planem comiesięcznym bo nigdy nie wiadomo, co się skończy albo czego nagle będę potrzebować. więc to, czego nie wydałabym na ciuchy wydałam dziś na kremy.
tak kolejny raz zobaczyłam, jak bardzo jestem chytra.

ponieważ wydaję za dużo pieniędzy na ciuchy wprowadziłam pewną zasadę. na początku każdego miesiąca wybieram trzy rzeczy, które w danym miesiącu mogę sobie kupić. w marcu są to rajstopy, sportowe buty i sweter na guziki. dziś kupiłam rajstopy, żadnych butów i swetra nie mogłam znaleźć. swetry właściwie widziałam dość ładne ale miałam na sobie sweter sukienkę, więc mierzenie czegokolwiek było dość niefortunnym pomysłem. gdy tak nie mogłam nic znaleźć poza rajstopami pomyślałam, że przecież kosmetyki muszę kupować i nie mogą być objęte planem comiesięcznym bo nigdy nie wiadomo, co się skończy albo czego nagle będę potrzebować. więc to, czego nie wydałabym na ciuchy wydałam dziś na kremy.
tak kolejny raz zobaczyłam, jak bardzo jestem chytra.

jadę jutro do pragi ale póki co tylko siedzę w różowej piżamie i trawię górę jedzenia. poza tym pływam w carmexie i czekam na koniec zimy. dzisiaj już prawie pachniało tak, jak pachniało kiedyś, kiedy wracałam rano z imprezy i miałam na sobie wiosenny płaszcz i baletki, jakby to było sto lat temu.


  • RSS